wtorek, 4 czerwca 2013

ale chandra!
tak kiepsko się czuję siedząc bezczynnie, za dużo czasu na analizowanie.
muzyka leczy moją potarganą duszę.
mimowolnie znowu zapadam się w otchłań uczuć i miłosnych zawirowań.
uzależniona jak narkoman od prochów, jak alkoholik od wódki.
bezpodstawnie się umartwiając i szukając wad!
a niech mnie! ale chandra!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz